Logowanie w serwisie:
 
 
 
 
 
 
 
 
 
slowoklucz
2010 – ROK BIORÓŻNORODNOŚCI

2010 – ROK BIORÓŻNORODNOŚCI

Rok 2010, jak zapowiedziała Organizacja Narodów Zjednoczonych, ma być Rokiem Bioróżnorodności. Adam Wajrak, dziennikarz GW ma jednak obawy, czy troska o nią, szczególnie w Polsce, nie ograniczy się do konferencji i wydania paru nic nieznaczących deklaracji. Zapraszamy do lektury!

 

Szczerze mówiąc, nie lubię słowa "bioróżnorodność". Jak wytrycha używają go urzędnicy i politycy. Bioróżnorodność jest chroniona, dbamy o bioróżnorodność, przywracamy bioróżnorodność. Minister środowiska w rządzie PiS Jan Szyszko pytany o Rospudę uwielbiał rozwodzić się właśnie na temat bioróżnorodności oraz zrównoważonego rozwoju (to kolejna zbitka słów, która już dawno straciła pierwotne znaczenie).

 

Wielką polską bioróżnorodnością zasłaniają się jak tarczą nasi politycy, gdy zarzuca się im, że od 2001 roku nie utworzono nowego parku narodowego. Te, które są, zajmują około 1 proc. powierzchni kraju.

 

"U nas jest tak wielka bioróżnorodność, że ochroną trzeba by objąć cały kraj" - mówią. Takie rozumowanie umożliwiło ucieczkę od konkretnych deklaracji dotyczących Tatr, Puszczy Białowieskiej albo Bałtyku.

 

Ponieważ bioróżnorodność wzięła się od różnorodności biologicznej, czasami dochodzi do sytuacji absurdalnych. Pewien pracownik Lasów Państwowych wyjaśniał, że instytucja ta, prowadząc wycinkę Puszczy Białowieskiej, dba o bioróżnorodność. - Dzięki nam ekosystemy leśne wzbogacane są o nowe gatunki ptaków zwykle występujące na otwartych przestrzeniach - twierdził. Ktoś inny zapewniał mnie, że budowa zapór na Wiśle co prawda zniszczy unikatowy ekosystem tej rzeki, lecz zwiększy bioróżnorodność, bo na zbiornikach przy tamach pojawią bieliki, kormorany i parę gatunków kaczek.

 

Na takie podejście smutnym żartem odpowiada prof. Tomasz Wesołowski, znakomity znawca białowieskich ptaków: - W takim razie największa bioróżnorodność jest na wysypisku śmieci.

 

Skompromitowana przez polityków bioróżnorodność jest jednak bardzo ważnym pojęciem. Oznacza różnorodność gatunkową, genetyczną, ale nie tylko. Definicja obejmuje również różnorodność środowisk i ekosystemów. Zmniejszanie się bioróżnorodności oznacza nie tylko utratę jakiegoś gatunku, ale najczęściej również zagładę kawałka naszego świata.

 

Jedną z niewielu organizacji politycznych na świecie, które przejęły się utratą bioróżnorodności, jest Unia Europejska. W 2001 roku kraje wspólnoty założyły sobie, że powstrzymają utratę różnorodności biologicznej na swym obszarze do 2010 roku. Jednak ten ambitny cel się nie powiódł. Choć to właśnie w Europie funkcjonuje jedyny kontynentalny system ochrony przyrody, jakim jest Natura 2000. Pomimo że obszary te zajmują około 17 proc. powierzchni UE, to jak wynika z raportu Europejskiej Agencji Ochrony Środowiska, połowa gatunków i blisko 80 proc. unikatowych typów środowisk nie jest dobrze chronione. Wielu specjalistów dodaje, że Natura 2000 funkcjonuje tylko tam, gdzie są silne organizacje ekologiczne, tak jak to się stało w wypadku Rospudy.

 

Z przygotowanego dla Komisji Europejskiej raportu TEEB, który opisuje ekonomiczne korzyści płynące z bogactwa ekosystemów, wynika, że jeżeli nie podejmiemy konkretnych działań, do roku 2050 stracimy około 11 proc. cennych dla natury obszarów, jakie mieliśmy jeszcze w roku 2000.

 

Źródło: Adam Wajrak, GAZETA WYBORCZA (01.2010)

Copyright © Zmianyklimatu.pl
slowoklucz
Sfinansowano ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Partnerzy:

slowoklucz

Projekt i realizacja:

slowoklucz